Warta pokonana!

Warta pokonana!

Siódme zwycięstwo w sezonie odniosła Vitcovia Witkowo. W wyjazdowym meczu pokonała Wartę Śrem 4:2. Dwa gole dla zwycięzców zdobył Bartosz Staszewski, a po jednym dołożyli Rafał Pietrowski oraz Bartłomiej Melewski. Dla gospodarzy strzelali Bartosze: Skrzypczak i Miodowicz.

Trener Stanisław Drozda desygnował do gry taką samą jedenastkę, co tydzień wcześniej, w meczu z Wiarą Lecha. I mecz mógł się rozpoczął idealnie dla gości. Cztery minuty po rozpoczęciu, idealną sytuację na zdobycie gola miał Filip Janiszewski, ale jego strzał został wybity na rzut rożny. Po nim - równie dobrą sytuację zmarnował Radosław Trybuła. Chwilę później zaatakowali warciarze, ale anemiczne uderzenie Bartosza Skrzypczaka na linii bramkowej obronił Rafał Pietrowski.

Jednak w dziewiątej minucie Skrzypczak był już bardziej skuteczny i w sytuacji sam na sam pokonał Tomasza Roszyka. 

Vitcovia miała w pierwszej części gry dużo sytuacji na szybkie doprowadzenie do wyrównania, ale bardzo długo zawodziła skuteczność. A w stwarzaniu szans pomagała... defensywa Warty, która popełniała bardzo proste błędy. Po jednym z takich sam na sam z Jerzym Kuchnickim wyszedł Janiszewski, ale i tym razem nie zdobył bramki.

Chwilę później, po kombinacyjnej akcji, w stuprocentowej sytuacji znalazł się Kamil Buczek, ale i on nie okazał się lepszy od Kuchnickiego. W odpowiedzi ruszyli gospodarze, ale w kapitalnej sytucji zabrakło spokoju i dokładnego dogrania pod bramką Roszyka.

Wreszcie, w 43. minucie błąd obrony wykorzystał Bartosz Staszewwski, który odzyskał futoblówkę na 25. metrze od bramki miejscowych, popędził na nią i doprowadził do remisu.

Druga połowa toczyła się pod dyktando witkowian, kórzy operowali piłką, ale nie potrafili sforsować defensywy gospodarzy. Ci z kolei skupili się na obronie i kontrach.

Wreszcie, w 77. minucie po akcji wprowadzonego nieco wcześniej Bartłomieja Melewskiego, drugą bramkę zdobył "Figo". Otrzymał podanie, ograł w polu karnym obrońcę i ze stoickim spokojem pokonał Kuchnickiego.

I kiedy wydawało się, że Vitcovia nie może dać sobie wydrzeć tego zwycięstwa... trzy minuty później mieliśmy ponownie remis. Maciej Błaszczyk wygrał przebitkę z Hubertem Krukowski i dośrodkował do niepilnowanego Bartosza Miodowicza,  a ten bez problemu wpakował piłkę do siatki.

Na szczęście to nie zraziło gości, którzy nadal dążyli do zdobycia zwycięskiej bramki. Udało się to chwilę później. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym, Hubert Mielcarek odegrał do Staszewskiego, który idealnym podanie obsłużył Rafała Pietrowskiego i mieliśmy 2:3.

Dwie minuty później wynik został ustalony. Kolejne świetne podanie Staszewskiego (zaliczył udział przy wszystkich czterech golach Vitcovii) wykorzystał tym razem Melewski i było po meczu. Jeszcze w doliczonym czasie gry wynik podwyższyć mógł Buczek, ale uderzył wprost w bramkarza.

Wygrana w Śremie pozwoliła Vitcovii awansować na trzecia pozycję w tabeli. Do lidera z Trzemeszna nadal mamy jednak jedenaście punktów straty.

WARTA ŚREM - VITCOVIA WITKOWO 2:4 (1:1)
Bramki: '9 Bartosz Skrzypczak, '80 Bartosz Miodowicz - '43, '77 Bartosz Staszewski, '83 Rafał Pietrowski, '85 Bartłomiej Melewski
Żółte kartki: '60 Mateusz Jaś, '67 Łukasz Wolniak - '57 Rafał Pietrowski

Warta: Jerzy Kuchnicki - Michał Konieczny, Łukasz Wolniak, Mateusz Jaś, Michał Mocek - Adrian Chwaliszewski, Mikołaj Berger - Kamil Szymandera, Bartosz Miodowicz, Maciej Błaszczyk - Bartosz Skrzypczak

Vitcovia: Tomasz Roszyk - Hubert Krukowski, Rafał Pietrowski, Hubert Mielcarek, Bartosz Sypniewski - Mikołaj Plichta, Kamil Buczek - Karol Bułakowski, Bartosz Staszewski, Radosław Trybuła (64. Bartłomiej Melewski) - Filip Janiszewski (60 Kamil Draheim)

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości